design by

Wiersze

Pomimo

                                     - mężowi

spotkaliśmy się kiedy dorosłeś

wymyślony w kaplicznej ciszy

zrodzony z cierpienia i poddania pomimo

wpisałeś się w dzień


szary


straszydła na ramionach chichotały

rzucając w mózg garście trosk

twój zapach wędrował aksamitną skórą

sypiał w zagłębieniach

wdawał się w szczegóły mojego ciała

twój zapach śmiał się troskom

prosto

i szary już nie

a dzień jest


wiecznością.

 

Oczy Oliwki

pośród gwaru zwariowanych dzieciaków spojrzała na mnie Oliwka

i nagle znalazłam się na szachownicy pól

pustynne piaski mieszały się z soczystą zielonością traw

na miedzy pantera

grała z żółwiem w warcaby

 

szaro - czarne kwadraty tworzyły niepokojącą głębię

takich oczu nie widziałam

nigdy


 

Czynnik

                               - Emi,

żadne współ-

czynnik funkcjonował tylko w liczbie

pojedynczej

 

walizkę, która stała na wycieraczce ich domu

przykrył liść

potem drugi


czynnik degenerujący życie został

wyeliminowany - pomyślała

 

wszyscy wierzący pytali

dlaczego tak późno

 

tylko Bóg

otarł łzę

rękawem zmęczonej koszuli

                                    Październik, 2016

 

 

Sierpień. Rok 1939

              - Annie

na stole butelka octu, pierwszy łyk. najtrudniej.

gdy odejdę kupisz mi buty (papierowe) czarne. bracia porwą za widły

i w twoją stronę

a ty

nie ulegniesz

tylko te buty powiesz

dla niej do trumny pozwólcie 

gdy odejdę. drugi łyk

 

 łzy. miłość zawsze

 

niemoc

 

krzyki kobiet

jeszcze się uda (pogotowie na sygnale)

uratować

pali. dno butelki, obcy ludzie. obca ziemia.

dla samobójców miejsca są tylko pod płotem – tak powiedzą

 

ale buty wezmę

 

na drogę

 

od ciebie